Animucki o przyszłości Kuleszy w PZPN: to trudne decyzje, konkretów brak

W programie „Studio Sport” padło pytanie o możliwe skrócenie kadencji prezesa PZPN. Marcin Animucki nie potwierdził żadnych konkretnych planów, wskazując na trudną sytuację związku.
To doniesienie mediów – klub ani zawodnik go nie potwierdził. Źródła podajemy pod tekstem.
Według serwisu SportoweFakty w programie „Studio Sport” zapytano, czy sytuacja w PZPN zmierza w stronę odwołania Cezarego Kuleszy przed końcem kadencji w 2029 roku. Gościem był Marcin Animucki, prezes Ekstraklasy SA i wiceprezes PZPN ds. piłkarstwa profesjonalnego. Jego wypowiedzi nie wskazują na żadną przesądzoną decyzję.
Wyniki i finanse
Serwis zwraca uwagę, że w 2026 roku Polacy nie zagrają w imprezie rangi mistrzowskiej, a ostatni raz taka sytuacja zdarzyła się 12 lat wcześniej. Animucki ocenił, że brak awansu odbija się na finansach związku, bo udział w takim turnieju oznaczałby wpływ rzędu 20 mln euro, którego teraz zabraknie.
Kontrola skarbówki
Według SportoweFakty Wirtualna Polska ujawniła, że działalnością PZPN zajęła się skarbówka. Według przekazu związek miałby uszczuplić podatek VAT o ok. 7 mln zł. Animucki przyznał, że na piątkowym posiedzeniu zarządu rozmawiano o ostatnich zdarzeniach w związku. Dodał, że sprawa jest poważna, a on sam nie zajmuje się nią bezpośrednio, ponieważ odpowiadają za nią inni działacze.
Procedura i stanowisko
Statut dopuszcza odwołanie prezesa przed końcem kadencji, ale potrzebne jest do tego poparcie 2/3 delegatów na walnym zgromadzeniu. Zapytany o naciski przedstawicieli klubów, Animucki stwierdził, że to trudne decyzje, których nie da się omawiać w studiu, a sytuacja związku, zwłaszcza finansowa, nie jest łatwa.



