Kałużny o Bereszyńskim: przepadł w szarzyźnie i przeciętności

Na zdjęciu: Bartosz Bereszyński. Fot. Екатерина Лаут / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0, kadr zmieniony
Radosław Kałużny w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” surowo ocenił Bartosza Bereszyńskiego, który jego zdaniem nie spełnia oczekiwań w Motorze Lublin.
Były reprezentant Polski Radosław Kałużny w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” ocenił powroty do PKO Ekstraklasy Karola Świderskiego, Karola Linettego, Mateusza Wieteski i Bartosza Bereszyńskiego. Najsurowiej podsumował występy ostatniego z nich.
Według Kałużnego Bereszyński radzi sobie najgorzej z wymienionej czwórki, a w Motorze Lublin nie spełnia oczekiwań związanych ze swoją rolą. Były piłkarz przyznał, że liczył na to, iż obrońca stanie się liderem zespołu. Zamiast tego, jak ocenił, zawodnik zniknął w przeciętności, podobnie jak cały klub.
„Zdecydowanie więcej spodziewałem się po Bartoszu Bereszyńskim” – powiedział Kałużny.
Obawy o utrzymanie
Kałużny uważa, że Motor może znaleźć się w gronie drużyn zagrożonych spadkiem. Jego zdaniem kłopoty zespołu pogłębiły się po zmianie trenera: Mateusza Stolarskiego zastąpił Mariusz Misiura, a decyzję podjął właściciel klubu.



