Sheridan o swojej nieudanej przygodzie w Celticu: zawiodła mentalność

Cilian Sheridan, były piłkarz Jagiellonii i Wisły Płock, w rozmowie z The Scottish Sun tłumaczy, dlaczego nie zaistniał w Celtiku Glasgow. Według Irlandczyka kluczowe było nastawienie psychiczne.
Cilian Sheridan trafił na radar Celtiku Glasgow, gdy miał 17 lat. W pierwszym zespole szkockiego klubu rozegrał 19 spotkań, strzelił w nich cztery gole i zanotował jedną asystę.
W rozmowie z The Scottish Sun piłkarz wskazał przede wszystkim na sferę mentalną. Przekonuje, że zawodnicy, którzy przebili się w Celtiku, wierzyli, że zasługują na miejsce w składzie. On sam podchodził do swojej sytuacji inaczej i, jak mówi, „Czekałem, aż ktoś mnie zastąpi”. Jego zdaniem właśnie to oddziela piłkarzy, którzy docierają na najwyższy poziom, od pozostałych.
W Polsce jego statystyki wyglądają różnie. Wiosną 2017 roku w Jagiellonii zdobył osiem goli w 14 meczach i dołożył cztery asysty. W całym okresie gry w Białymstoku uzbierał 20 bramek i sześć asyst w 60 spotkaniach. W Wiśle Płock zagrał w 31 meczach, strzelił trzy gole i miał tyle samo asyst.
Sheridan zakończył karierę latem tego roku. Ostatnie sezony spędził w niższych ligach w Szkocji.



