Lewandowski z golem i asystą po wejściu z ławki, Chicago Fire wygrywa z Colorado Rapids 4:2

Na zdjęciu: Robert Lewandowski. Fot. Patrickpedia / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0, kadr zmieniony
Robert Lewandowski, który mecz zaczął na ławce, po wejściu na boisko strzelił gola i zaliczył asystę, a Chicago Fire pokonało na wyjeździe Colorado Rapids 4:2 w MLS.
Chicago Fire wygrało na wyjeździe z Colorado Rapids 4:2. Trener Gregg Berhalter zdecydował, że Robert Lewandowski rozpocznie spotkanie jako rezerwowy. Dla Polaka było to pierwsze takie spotkanie od czasu przyjścia do MLS, w którym nie wystąpił w wyjściowym składzie z przyczyn niezwiązanych z kondycją. Wcześniej napastnik przez osiem meczów nie strzelił gola.
Lewandowski pojawił się na murawie w 63. minucie, przy stanie 2:2, w miejsce Marena Haile-Selassie. Jedenaście minut później dostał prostopadłe podanie od Philipa Zinckernagela, minął bramkarza i skierował piłkę do siatki. To jego ósma bramka dla Fire, w tym siódma w MLS, a pierwsza od niemal dwóch miesięcy.
W 88. minucie Polak zanotował także asystę przy trafieniu Puso Dithejanego, który wszedł na boisko chwilę wcześniej i ustalił wynik na 4:2. Wcześniej dwa gole dla Chicago zdobył Jonathan Bamba, a dla gospodarzy trafiali Morgan Whittaker i Paxten Aaronson.
Dzięki wygranej Fire utrzymuje 4. miejsce w tabeli i ma dobrą okazję, by zapewnić sobie przewagę własnego boiska w pierwszej rundzie play-offów.



