Przejdź do treści

Zieliński o dzieciństwie w Ząbkowicach Śląskich i trudnych początkach w Udine

25 października 2026, 13:151 min czytania
Piotr Zieliński

Na zdjęciu: Piotr Zieliński. Fot. Екатерина Лаут / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0, kadr zmieniony

Piotr Zieliński w programie meczowym przed spotkaniem Inter–Fiorentina wrócił wspomnieniami do dzieciństwa w Ząbkowicach Śląskich, pierwszych lat we Włoszech i najważniejszych momentów kariery.

Jako dziecko Zieliński, by dostać od rodziców pieniądze na słodycze, musiał wykonać pięćdziesiąt żonglerek piłką. Z czasem wymagania rosły. Pierwszym szkoleniowcem przyszłego pomocnika był jego ojciec Bogusław, który od początku stawiał na technikę.

Jako chłopiec Zieliński wzorował się na Tomášu Rosickým, czeskim pomocniku.

Trudne początki w Udine

Na początku pobytu w Udine Zieliński nie znał dobrze włoskiego i tęsknił za rodziną oraz przyjaciółmi. W niektórych momentach myślał o powrocie do Polski. Pomógł mu nauczyciel włoskiego współpracujący z klubem. Sam piłkarz mówi, że to w drużynie Primavera zrozumiał, że jest dobry.

Transfer i wcześniejsze zainteresowanie

Przejście do Udinese kosztowało sto tysięcy euro, czyli niewiele. Wcześniej talent Polaka obserwowali skauci Liverpoolu, a Rudi Völler oferował mu kontrakt młodzieżowy w Bayerze Leverkusen.

Napoli i reprezentacja

Z czasów w Napoli Zieliński wspomina zwłaszcza relację z Markiem Hamšíkiem, który według niego nauczył go w karierze najwięcej.

Za szczególnie ważne zwycięstwo uznaje baraż ze Szwecją z 2022 roku, po którym Polska pojechała na mundial w Katarze.

Aktualizacje na bieżącoWyniki i tabele odświeżają się same, teksty po meczu pojawiają się do godziny po gwizdku.