Wisła Płock awansowała po dogrywce w Niepołomicach

Wisła Płock wygrała po dogrywce z Puszczą Niepołomice 1:2 i awansowała w 1/16 finału Pucharu Polski; zwycięskiego gola w 109. minucie strzelił S. Akere.
Wisła Płock pokonała Puszczę Niepołomice 1:2 po dogrywce. Prowadzenie dał jej w 29. minucie S. Hamulic, Puszcza wyrównała w 83. minucie po golu B. Kurzei, a o awansie zdecydował S. Akere.
Jak padły gole?
Wisła Płock objęła prowadzenie w 29. minucie. Bramkę zdobył S. Hamulic po asyście F. Hiszpanskiego. Puszcza Niepołomice odpowiedziała dopiero w 83. minucie: do siatki trafił B. Kurzeja, a asystował O. Korczakowski. Rozstrzygnięcie przyniosła dogrywka – w 109. minucie S. Akere strzelił gola po podaniu K. Pomorskiego.
Co mówił trener Wisły?
Adam Majewski uważa, że jego zespół był lepszy w pierwszej połowie. „Myślę, że w pierwszej połowie byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym, mogliśmy prowadzić w zasadzie już w pierwszej połowie dwiema, trzema bramkami i myślę, że wtedy byłoby po meczu” – powiedział na konferencji Adam Majewski, trener Wisły Płock. Dodał też: „Najważniejszy cel, jaki mieliśmy dzisiaj do osiągnięcia, został zrealizowany”.
Co liczby mówią o meczu?
- Wisła oddała 9 strzałów, Puszcza 7, ale celnych uderzeń było po równo – po 3 z każdej strony.
- Płocczanie mieli więcej piłki: 56% posiadania wobec 44% Puszczy.
- Wisła miała 6 strzałów niecelnych, Puszcza 3.
- Puszcza była 2 razy na spalonym, a Wisła ani razu.
- Wisła zobaczyła 3 żółtych kartek, Puszcza 2.
Co powiedział trener Puszczy?
Tomasz Tułacz nie krył rozczarowania. „Jestem wściekły, powiem szczerze, jestem po prostu bardzo zły i tyle powiem” – powiedział na konferencji Tomasz Tułacz, trener Puszczy Niepołomice. Jego zdaniem drużyna była bliska niespodzianki, a po wejściu podstawowych zawodników widać było, że przejmuje inicjatywę. Dla Puszczy oznacza to koniec przygody w Pucharze Polski.



