Przejdź do treści

Zagłębie Lubin pokonało Koronę Kielce 1:0 mimo 75% posiadania rywali

2 listopada 2026, 20:272 min czytania
Zagłębie Lubin pokonało Koronę Kielce 1:0 mimo 75% posiadania rywali

Zagłębie Lubin wygrało z Koroną Kielce 1:0 w 13. kolejce Ekstraklasy, choć przez cały mecz to goście częściej mieli piłkę i oddali 17 strzałów.

W skrócie

Zagłębie Lubin pokonało Koronę Kielce 1:0 w 13. kolejce Ekstraklasy. Po zwycięstwie ma 22 punkty i zajmuje 5. miejsce w tabeli. Korona z 18 punktami jest na 10. miejscu.

Jak Zagłębie wygrało mecz?

Gospodarze postawili na grę z kontrataku. Trener Leszek Ojrzyński powiedział na konferencji: „Swoich szans szukaliśmy głównie z kontrataków”. Według niego pierwsza bramka padła po prostopadłym podaniu Kocaby do Reguły i uderzeniu tego drugiego.

Trener Korony Robert Kolendowicz ocenił, że mecz ustawiła szybko zdobyta bramka. Dodał, że strzał Reguły „nie leciał w światło bramki”, a obrona jego zespołu znów była niefartowna.

Dlaczego Korona nie zamieniła przewagi na gole?

Kielczanie mieli zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki: 75% wobec 25%. Zagrali 566 podań, z czego 495 celnych, a gospodarze tylko 196, z czego 119 celnych. Korona oddała 17 strzałów, w tym 4 celne, i wywalczyła 11 rzutów rożnych. Zagłębie oddało 11 strzałów, ale tylko 1 trafił w światło bramki.

Gospodarze mieli jednak więcej dużych szans: 3 wobec 1 u rywali. Bramkarz Zagłębia interweniował 5 razy, a bramkarz Korony 1 raz.

Kolendowicz przyznał: „Mieliśmy przewagę i większe posiadanie piłki, ale było w tym wszystkim za mało konkretów”.

Co jeszcze pokazały liczby?

  • Faule: Zagłębie 19, Korona 12.
  • Żółte kartki: Zagłębie 3, Korona 1.

Co dalej?

Ojrzyński zaznaczył, że jego zespół w obronie pracował skutecznie, ale chciałby lepiej wyglądać z piłką, bo pojawiało się trochę niecelnych zagrań. „Jedziemy teraz do Mistrza Polski i na pewno coś w swojej grze zmienimy” – powiedział trener Zagłębia. Kolendowicz dodał, że Korona wraca do Kielc bez punktów.

Aktualizacje na bieżącoWyniki i tabele odświeżają się same, teksty po meczu pojawiają się do godziny po gwizdku.